18 juin 2026
The full article is available in Polish.
Environmental claims such as “eco-friendly”, “sustainable”, “responsible”, or “better for people and the planet” have become powerful drivers of consumer purchasing decisions. At the same time, they are facing increasing scrutiny from consumer protection authorities across Europe. According to the President of the Polish Office of Competition and Consumer Protection (UOKiK), Polish consumers are among the most trusting in the EU when it comes to “green” claims, placing a heightened responsibility on businesses to ensure that environmental messaging is clear, accurate, substantiated and complete. Against this backdrop, UOKiK has significantly stepped up its enforcement activity against alleged greenwashing practices, signalling a more rigorous approach to environmental marketing ahead of the implementation of new EU consumer protection rules. Furthermore, apart from the ongoing legislative work implementing the EmpCo Directive, UOKiK announced in May 2026 that it intends to publish guidance on environmental claims and sustainability-related marketing communications later this year.
For more information, please see our newsletter (also available in Polish).
„Eko”, „zrównoważony”, „odpowiedzialny”, „lepszy dla ludzi i planety” – deklaracje środowiskowe stały się istotnym czynnikiem wpływającym na decyzje konsumentów. Jednocześnie są one coraz dokładniej analizowane przez organy ochrony konsumentów w całej Europie.
Według Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) polscy konsumenci należą do najbardziej ufnych w UE, jeśli chodzi o „zielone” deklaracje. Nakłada to na przedsiębiorców szczególną odpowiedzialność za to, aby przekazy środowiskowe były jasne, rzetelne, weryfikowalne i kompletne, w tym uwzględniały istotne ograniczenia i warunki.
W tym kontekście Prezes UOKiK postawił zarzuty greenwashingu kilku przedsiębiorcom. Pierwsza fala działań objęła Allegro, DHL, DPD i InPost, koncentrując się na deklaracjach środowiskowych w e-commerce i usługach kurierskich. Druga fala dotyczyła firm działających na innych rynkach konsumenckich: Bolt – operator aplikacji do organizacji przewozów; Tchibo – międzynarodowego detalisty; oraz Zara – globalnej marki modowej. W omawianych sprawach organ zarzuca, że komunikacja środowiskowa opierała się na nieprecyzyjnych hasłach, niepełnych danych lub niejasnych założeniach co do zakresu i skali.
Bolt – usługi „zeroemisyjne”?
UOKiK kwestionuje m.in. komunikację Bolt dotyczącą „pojazdów bezemisyjnych” oraz „100% energii odnawialnej”. Takie deklaracje mogą sugerować, że usługi Bolt są w przeważającej mierze realizowane pojazdami elektrycznymi, podczas gdy w praktyce większość przejazdów nadal odbywa się samochodami spalinowymi. Ponadto bez doprecyzowania „bezemisyjność” może być rozumiana jako obejmująca cały cykl życia pojazdu, a nie jedynie etap jazdy. Podobne wątpliwości dotyczą deklaracji dotyczących energii odnawialnej, opartych głównie na certyfikatach, a nie bezpośrednim zakupie energii.
Tchibo – co właściwie oznacza „eko”?
Tchibo promowało wybrane produkty jako „eko” lub „zrównoważone”, nie wyjaśniając jasno kryteriów stojących za tymi oznaczeniami. UOKiK zakwestionował także niskie progi kwalifikacji, obejmujące produkty w dużej mierze wykonane z materiałów syntetycznych lub zawierające jedynie minimalny udział surowców z recyklingu. Dodatkowe zarzuty dotyczą kapsułek do kawy reklamowanych jako nadające się do recyklingu, przy braku wskazania, że informacja ta dotyczy jedynie Niemiec i Austrii.
Zara – „Join Life” i szerokie obietnice zrównoważonego rozwoju
Komunikacja „Join Life” oraz opisy produktów Zary zawierały ogólne deklaracje dotyczące energii odnawialnej, gospodarki bezodpadowej, neutralności klimatycznej i ochrony bioróżnorodności. Zdaniem UOKiK często brakowało w nich precyzyjnych informacji o rzeczywistym zakresie i ograniczeniach tych działań, co mogło prowadzić do przeceniania przez konsumentów wpływu środowiskowego zakupów lub skali zobowiązań firmy.
Wcześniejsze sprawy – Allegro, DHL, DPD i InPost
Opisane powyżej postępowania stanowią kontynuację trendu zapoczątkowanego wcześniejszymi działaniami z lipca 2025 r., w ramach których postawiono zarzuty wobec Allegro, DHL, DPD i InPost. UOKiK zakwestionował m.in. kampanie obejmujące inicjatywy sadzenia drzew, „zielone dostawy”, automaty paczkowe oraz kalkulatory CO₂, w których korzyści środowiskowe opierały się na nieujawnionych warunkach, nieuzasadnionych założeniach lub niepełnych danych.
Perspektywa regulacyjna – zaostrzenie przepisów
Intensyfikacja działań Prezesa UOKiK zbiega się z pracami legislacyjnymi nad zmianą polskich przepisów o ochronie konsumentów w celu wdrożenia tzw. dyrektywy EmpCo (dyrektywa (UE) 2024/825 dot. „Empowering Consumers for the Green Transition”). Nowe regulacje zaostrzą zasady dotyczące oznaczeń i deklaracji środowiskowych. W grudniu 2025 r. UOKiK opublikował projekt nowelizacji. W ostatnich tygodniach opublikowane zostały uwagi złożone w toku konsultacji publicznych i trwają dalsze prace legislacyjne. Zgodnie z dyrektywą nowe przepisy powinny być stosowane od 27 września 2026 r.
Ponadto, pod koniec maja 2026 r. Prezes UOKiK poinformował, że w drugiej połowie roku planuje wydać wyjaśnienia dotyczące podejścia organu ochrony konsumentów do analizy twierdzeń i komunikacji marketingowej związanej z ochroną środowiska.
Kluczowe ryzyka i wnioski dla przedsiębiorców
Naruszenia w obszarze deklaracji środowiskowych wiążą się z ryzykiem sankcji. Na gruncie już obowiązujących przepisów Prezes UOKiK może nałożyć na przedsiębiorcę karę pieniężną do 10% obrotu, a w określonych przypadkach również kary finansowe na osoby zarządzające. Dodatkowo przedsiębiorcy mogą zostać zobowiązani do zastosowania środków usunięcia trwających skutków naruszenia, takich jak m.in. publikacja oświadczenia o odpowiedniej treści i formie czy dokonanie określonych świadczeń na rzecz konsumentów. W praktyce oznacza to, że ryzyko związane z greenwashingiem ma nie tylko wymiar reputacyjny, ale także bezpośrednio finansowy – zarówno na poziomie spółki, jak i kadry zarządzającej.
W związku z tym deklaracje środowiskowe muszą być starannie projektowane i spójnie stosowane w całej działalności przedsiębiorstwa. Ogólne slogany, przekaz wizualny czy częściowe dane nie są już wystarczające. Kluczowe ryzyko dla firm dotyczy nie tylko tego, co komunikują, ale także tego, w jaki sposób „zielone” przekazy są wdrażane, powielane i rozumiane na każdym etapie kontaktu z konsumentem.
W tym kontekście przedsiębiorcy powinni rozważyć kompleksową weryfikację wewnętrznych procedur dotyczących komunikacji środowiskowej, przeszkolenie pracowników odpowiedzialnych za marketing i compliance oraz wdrożenie mechanizmów zapewniających bieżącą kontrolę rzetelności i spójności „zielonych” deklaracji.